Najpierw nowa piosenka z albumu Jamie Foxx, Intuition, z Kanye i The Dream. Tytuł to Digital Girl i .... surprise surprise - podoba mi się. Refren, boski. Album Mr. Foxxa już 16 grudnia. A tutaj piosenka.
Coś z mojej ulubionej serii... KANYEFUCJUSZ PRZEMÓWIŁ.
Jej, jak było mi tęskno za tymi mądrościami od Kanyefucjusza.... ;)) I nie będę tłumaczyć całości, słowo w słowo, ale daje oryginał i będę tak pewnie robić z innymi wypowiedziami ponieważ tłumaczenie zawsze coś traci w swojej wymowie...
Oj Kanyefucjuszu mój.... Mam nadzieję, że pojawi się niedługo jakieś sprostowanie i album w stylu Late Registration ma szanse by powstać. Kanye, czekam. A poza tym nie chcę być złośliwa, ale na ostatnim albumie też były różne zapożyczenia... Kanye, bo się pogniewamy.Rapper Kanye West is turning his back on the genre that made him famous - because hip-hop is becoming too much of a “cliche” for the star…West claims his new music has created a new genre, labeling it “pop art”, and is adamant that he will not go back to his previous style because he wants to cement his place in musical history.
He says, “This is not hip-hop music. Taking a sample, looping it and doing all that ‘throw your hands up in the sky’ thing has become such a cliche. Hip-hop is over for me. I sing, not rap, on this album. I now want to be grouped among those musicians you see in those old black-and-white photos - the Rolling Stones, Jimi Hendrix, the Beatles. And I’m not going to get there by doing just another rap album full of samples.
“I’ve had to create a whole new musical genre to describe what I’m doing now and I’m calling it ‘pop-art’ - which is not to be confused with the visual art movement.”
(Wolne tłumaczenie autora: Kanye jest nieustępliwy jeśli chodzi o gatunek, który go wyniósł tak naprawdę na piedestał. Hip-hop, bo o tym tutaj mowa, stał się dla niego banalnym kierunkiem muzycznym, dlatego nie powróci do swoich korzeni jeśli chodzi o przyszłe albumy. Chce scementować swoją światową pozycje w muzyce i być wymienianym obok takich artystów jak Hendrix, the Beatles czy the Rolling Stones i zdaje sobie sprawę, że aby to osiągnąć nie może wydawać zwykłych rapowych albumów pełnych sampli).
Coż, sprzedaż też chyba go utwierdzi w przekonaniu, że ma racje... Zgodnie z informacjami z Nielsen SoundScan West sprzedał 450,000 kopii swojego albumu i obecnie znajduje się na 1. miejscu The Billboard 200. Jest to najniższy wynik Westa od jego debiutu College Dropout, który sprzedał się w ilości 441,00 kopii w pierwszym tygodniu. Biorąc pod uwagę, że Gradution to 957,000 sprzedanych krążków, to... różnica jest spora. Z drugiej strony wiemy jak wygląda teraz sprzedaż, album Beyonce Ikony Sashy Wielkiej, pomimo mega promocji i oczekiwań uzyskał wynik w postaci 482,000 krążków w pierwszym tygodniu sprzedaży, to... wynik jak dla mnie jest satysfakcjonujący. Kanye ze swoim najlepszym przyjacielem, auto-tunerem, na pierwszy miejscu Billboard 200, nie może być lepiej. Beyonce spada na miejsce 4. (47% spadku w sprzedaży, ale nadal sie trzyma). Ludacris ze swoim Theatre of the Mind zaledwie 213, 000 i to dało mu miejsce 5.
A jak się przedstawia The Billboard 100?
- Beyonce, ups, Sasha Fierce - Single Ladies (Put a Ring On It) 7 tyg. na liście, z 2. na 1.
- T.I i Rihanna - Live Your Life - umca umca, spadek z 1.
- Beyonce - Beyonce - If I Were A Boy, to sama pozycja, najwyższa.
- T.I. - Whatever You Like - jak ładnie się układa ta lista:)
- Lady Gaga - Just Dance
- Katy Perry - Hot N Cold
- Ne-Yo - Miss Independent
- Pink - So What (no własnie)
- Brydzia Spirs - Łomanajzer
- Jason Mraz - I'm Yours
Na marginesie: Ogłoszono nominacje do Grammy, przemyślenia o tym później.
- Dalej na marginesie: Mya i jej nowy album gdzieś już w sieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Napisz coś od siebie.