Trudno nie napisać czegokolwiek. Nieświadomie wysłuchałam tego utworu i.... po prostu aż chce się powiedzieć UN-FUCKING-BELIEVABLE! Wspaniały cover piosenki z zamierzchłych czasów...
Poniżej wysłuchajcie Close To You:
I jeśli Wam się nie podoba, to... nie mamy o czym rozmawiać. Gniewamy się. Heh, serio serio. Niby kolejna melodyjna pieśń o miłości, ale w dzisiejszej papce muzycznej.... po dzisiejszej premierze mega hiciora [bleh] Rihanny.... dostać nagle do wysłuchania taki utwór!?! Może i pompatyczne, ckliwe i pewnie znajdzie się jakiś malkontent, który pokręci nosem, ale.... nie, nie mamy o czym dyskutować;) Jesienna depresja w moim wykonaniu robi swoje, a takie piosenki są jak czekolada na moje serce:)
Lauryn wracaj. Szalona czy nie, wracaj.
Dla wytrwałych piosenka w wykonaniu Barbary Streisand i współautora, Burta Bacharacha:
Najsłynniejsza jest wersja w wykonaniu the Carpenters. Piosenkę wykonywała również Dionne Warwick. A ten cover pochodzi z najnowszego albumu Rona Isley'a "Mr. I". Wykonanie Baśki S. też mi się podoba, ale nie wiem... tym razem Lauryn zawojowała moim światem i oczywiście Mr. Ronald Isley.
Tyle ode mnie, notka całkowicie spontanicznie napędzaną wspaniałą muzyką.........................................

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Napisz coś od siebie.