Na ten album trochę czekałam, miało być klasycznie i jest. Nie jest to moja recenzja tego krążka, na to przyjdzie jeszcze czas w przyszłości. Obecnie wsłuchuje się i tak naprawdę mam takie miłe wrażenie jakbym znowu słuchała R&B z lat 90, bo brzmi oldschoolowo i nie jest album zmiażdżony nadmierną produkcją. Płyta Still Standing ponoć zajmie drugą pozycję na Billboard 200 [ach ten Bieber!], a piosenka Everything To Me obecnie znajduje się na 1. miejscu listy Billboardu w kategorii R&B/Hip-Hop Songs. Brawa, oby tak dalej Monica!
Mi osobiście szczególnie podoba się jeden z bonusowych kawałków, Lesson Learned.
Tak właściwie oryginalnie miał nazywać się album, ale później zmieniono na Still Standing. Tym bardziej zaskakuje dodanie tej piosenki jako bonusu... Produkcja Bryan Michael Cox, Lesson Learned:
Klasyczne smutasowe R&B, po prostu uwielbiam. Może i jest to mało pomysłowe, ale nadal wracam do piosenek w stylu U Should've Known Better czy Breaks My Heart i widzę siebie za kilka lat, kiedy nadal słucham tego kawałka ze zrozumieniem. Jeśli chodzi o tekst, to brzmi bardzo życiowo zważając na obecną sytuacje Monici, która ostatnio odpowiadzieła na pytanie fanów odnośnie rozstania ze swoim narzeczonym i czy jest to zabieg marketingowy:
Who does that? I’ve never been in Hollywood and I’ve given you 15 years of realness so why would you ask me a silly question like that. [sarcasm] yea i found the chick that called M*dia Take Out or something? It sounds like silliness to me but I will say this; I am definitely not the type to play with my kids. My family comes first. I will leave music before I allow them to be effected by something so stuff like that is kinda irritating. So I will answer your question “Absolutely Not”. [Żródło].
Oczywiście, w jakimś stopniu lepiej jak mówią źle niż jak nie mówią wcale, ale nie sądzę by ona narażała siebie i swoją rodzinę na takie coś, tylko by zwiększyć sprzedaż swojego albumu. Poniżej występ Mon w BET, Everything To Me:
I ze mną jest tak, lubię łączyć ten utwór z teledyskiem, wtedy lepiej mi się słucha/ogląda. Wersja audio czasami mnie irytuję i jest lekko monotonna i wole posłuchać innych piosenek... Występ poprawny, publiczność drętwa, ot co!

Nowy album Mo naprawdę dobry. Monica i Missy to jednak wyśmienita kolaboracja. Niczym nowym może mnie nie zaskoczyła, ale wydała solidny krążek r'n'b.
OdpowiedzUsuńJestem fanem Monici już od kilku dobrych lat, cenię ją za wokal i za bycie sobą. Przeszła bardzo dużo w życiu, a to jednak kształtuje człowieka i pozwala dojrzeć co tak naprawdę liczy się na co dzień. Monica to silna, zdecydowana kobieta i taka też z resztą jest jej muzyka. Za to ma mój szacunek, a nowy krążek zdecydowanie oceniam na cztery z plusem.
PS "After The Storm" ciągle pozostaje moją ulubioną płyta tej Pani.